Brak opłaty za przejazd w systemie viaToll – decyzja Inspekcji Transportu Drogowego a wadliwy viaBox.

Trafiła mi się ostatnio prawdziwa gratka – wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego w związku z brakiem opłaty za przejazd w systemie ViaToll.

A zaczęło się tak…

Mobilna jednostka kontrolna Inspekcji Transportu Drogowego ustaliła, iż w ciągniku należącym do mojego klienta a poruszającym się po drodze objętej systemem viaToll brak jest urządzenia do elektronicznego poboru opłat.

Po zatrzymaniu pojazdu ustalono, że urządzenie viaBox znajduje się w pojeździe i działa. Po sprawdzeniu ostatnich 20 transakcji ustalono, że pobór opłat przebiegał prawidłowo. Skontaktowano się z telefonicznie z centrum poboru opłat i ustalono, że pięć dni wcześniej nie została pobrana jedna opłata za przejazd.

Na kierowcę nałożono karę określoną w ustawie o drogach publicznych w wysokości 3000 zł nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności.

Tydzień po zdarzeniu pojawił się u mnie właściciel firmy prosząc o pomoc…

Nie będę ukrywać, że ustawa o drogach publicznych często rodzi moją irytację. Do czasu, gdy siedziba Kancelarii zlokalizowana była w strefie płatnego parkowania w Katowicach średnio trzy razy w tygodniu. W chwili obecnej mniej… Jednakże wnikliwa lektura przepisów dotyczących systemu elektronicznego poboru opłat może rzeczywiście doprowadzić do szału. Domyślam się, będąc adwokatem a nie przewoźnikiem, że każdego kierowcę lub przewoźnika praktyczny kontakt z tymi przepisami może doprowadzić do białej gorączki.

O co tak właściwie chodzi?

Zgodnie z ustawą o drogach publicznych każdy przejazd m.in. zespołu pojazdów składającego się z pojazdu samochodowego oraz przyczepy lub naczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony drogą publiczną objętą systemem elektronicznego poboru opłat podlega opłacie pobieranej poprzez urządzenie viaBox zamontowane w pojeździe po przejeździe przez bramkę służącą do poboru opłat.

Brak opłaty oznacza, w przypadku kontroli karę nakładaną przez Inspekcję Transportu Drogowego w kwocie 3.000 zł.

Ustawa nie zawiera żadnej możliwości odstąpienia od wymierzenia kary w sytuacji, gdy np. urządzenie zadziałało wadliwie.

W przypadku opisanym powyżej – najprawdopodobniej nie skomunikowało się z bramką i nie pobrało opłaty – jeden raz w ciągu całej drogi, w czasie której opłata była pobierana przed i po tym incydencie po przejeździe przez inne bramki.

Kierowca opowiedział mi, że urządzenie nie zamrugało, nie zabipczało ani w żaden inny sposób nie dało mu znać, że jest chore.

Na dzień dzisiejszy pozostał nam obowiązek uiszczenia kary, gdyż decyzje w przedmiocie jej wymierzenia zaopatrzone są – zgodnie z ustawą w rygor natychmiastowej wykonalności – oznaczający bezwzględny obowiązek uiszczenia kary w terminie 21 dni od wydania decyzji oraz wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy do Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Co ważne – nie odwołanie do organu wyższego stopnia (który z założenia jest organem kontroli), lecz wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy do tego samego organu. A ja jakoś nie wierzę w instytucję samokontroli wydawanych czy to decyzji czy orzeczeń przez organ, który je wydał.

W przypadku nieuwzględnienia wniosku pozostaje tylko sądownictwo administracyjne. Przy założeniu, że wygramy sprawę, przyjdzie nam doczekać się zwrotu uiszczonej kary.

Tyle procedury. Ale na czym tak naprawdę oprzeć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy?

Zgodnie z przepisami opłata nie została uiszczona. Przesłanki do nałożenia kary są spełnione. Moim zdaniem jedynym sposobem jest wykazywanie błędu w działaniu urządzenia – a więc nie tylko złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, ale również reklamacji do operatora systemu viaToll.

I tak sobie myślę, że jeżeli decyzja zostanie utrzymana w mocy, a urządzenie rzeczywiście było wadliwe, to chyba pokuszę się o pozew cywilny przeciwko operatorowi systemu viaToll. Nie rozumiem, przyznam szczerze, dlaczego za błąd systemu ma odpowiadać jednostka. na użytkowanie viaBoxa odpowiedzialność za takie zdarzenia jest wyłączona…

Niewątpliwie system elektronicznego poboru opłat jest potrzebny, ale powinien być on mądrze skonstruowany w oparciu o solidne podstawy ustawowe i przejrzyste zasady gry.

Teraz pozostaje mi czekać na rozpatrzenie wniosku  o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego w związku z brakiem opłaty za przejazd w systemie ViaToll i ewentualna analiza dalszych kroków.