Czy polskich przewoźników może dotyczyć nowa ustawa o płacy minimalnej w Niemczech?

To pytanie początkiem grudnia zadał mi jeden z klientów… Muszę przyznać, że temat był mi nie tylko obcy lecz również, zadane pytanie wydawało mi się absurdalne – jak niemieckie przepisy mogą dotyczyć polskich firm transportowych i polskich pracowników w tych firmach, którzy będąc w podróży służbowej w czasie wykonywania swoich obowiązków pracowniczych mieliby podlegać regulacjom państw obcych…

Ryczałty, regulacje dotyczące weekendowego odpoczynku na terenie Francji i Belgii, rosyjskie embargo, a teraz 8,50 euro brutto za godzinę pracy w Niemczech… Co za dużo to nie zdrowo…. (szczególnie gdy tekst pisze się dzień po trwającym pięć dni festiwalu świątecznego obżarstwa).

Ponieważ jeden z moich klientów był żywotnie zainteresowany tym tematem postanowiłam poprosić nasze niemieckie wsparcie prawne w osobie mecenas Karoliny Ziaji – Stegk o przygotowanie opinii dla klienta w sposób wyczerpujący analizującej to zagadnienie.

Opinia została przygotowana a ponieważ jest po niemiecku, po jej przeczytaniu uznałam, że moja znajomość niemieckiego już zupełnie wyparowała… W sumie nie ma się czemu dziwić, gdyż mam tak ogromny uraz psychiczny do języka niemieckiego, iż jestem w stanie się nim posługiwać wyłącznie w czasie Oktober Fest… A ponieważ od dłuższego czasu prowadzę smutne życie abstynenta, moja znajomość niemieckiego stała się bardzo, ale to bardzo bierna… Jednakże dzisiaj upewniłam się w czasie spotkania z naszą niemiecką partnerką, iż to co przeczytałam zrozumiałam w zasadzie prawidłowo.

Ale nie o moich kompetencjach językowych miała być mowa, ale o zmianach w regulacjach płacowych naszego zachodniego sąsiada i ich wpływie na polskie przedsiębiorstwa transportowe.

Z dniem 1 stycznia 2015 roku w Niemczech wchodzi w życie nowa ustawa o płacy minimalnej (niemiecki skrót to MiLoG).

Zgodnie z regulacją tej ustawy pracodawca zobowiązany jest do płacenia pracownikom płacy minimalnej w wysokości 8,5 euro za godzinę pracy brutto. Regulacją objęci są wszyscy zatrudnieni pracownicy (§22 MiLoG) na terenie kraju (Republiki Federalnej Niemiec) jak również pracodawcy mający swoją siedzibę̨ w kraju lub za granicą (§19 MiLoG), jeżeli zatrudniają̨ pracowników na terenie kraju.

W związku z Niemiecką regulacją pojawiły się dwie opinie. Według pierwszej z nich polskie przedsiębiorstwa wykonujące przewozy do i z Niemiec, oraz przewozy tranzytowe lub kabotażowe są zobowiązane do płacenia swoim pracownikom płacy minimalnej określonej w MiLoG za każdą godzinę pobytu pracownika w Niemczech. Natomiast zgodnie z drugim poglądem, pracownicy polskich przedsiębiorstw transportowych będąc polskimi pracownikami nie są delegowani do pracy w Niemczech zgodnie z postanowieniami dyrektywy 96/71/WE a jedynie pracownikami „w podróży służbowej” zgodnie z przepisami ustawy o czasie pracy kierowców. Tym samym polscy pracodawcy nie będą objęci postanowieniami MiLoG.

Zdaniem mecenas Ziaji, która na potrzeby sporządzanej opinii przeprowadziła obszerny audyt nie tylko poglądów niemieckich autorytetów prawniczych, lecz również wśród instytucji odpowiedzialnych za kontrolę wdrażania regulacji MiLoG wśród przedsiębiorców na dzień dzisiejszy brak jest jasnej i klarownej interpretacji, która pozwalałaby na stuprocentowe ustalenie, czy polscy przewoźnicy objęci są regulacją MiLoG czy też nie.

Niewątpliwe kwestia ta po wejścia w życie kontrowersyjnych przepisów stanie się jedną z pierwszych, z którymi niemieckie organy będą musiały sobie poradzić. W przypadku niekorzystnej dla polskich przedsiębiorstw transportowych praktyki organów niemieckich sprawa ta niewątpliwie znajdzie swoje rozstrzygnięcie przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, gdyż już teraz zarzuca się przepisom MiLoG, iż stanowią one naruszenie swobody świadczenia usług na terenie Unii Europejskiej. Z drugiej strony organy niemieckie upatrują w MiLoG wyraz swoich uprawnień do ochrony interesów państwa i jego socjalnej organizacji.

Na dzień dzisiejszy więcej jest niewiadomych niż pewników. Niewątpliwie warto, zastanowić, się, czy regulacja MiLoG może mieć wpływ na Twoje przedsiębiorstwo.

W ocenie naszej niemieckiej partnerki, przedsiębiorstwa transportowe, w których przewozy wykonywane do lub z terenu Niemiec są przewozami epizodycznymi mogą spać spokojnie. Zakresem MiLoG nie powinni być również objęci Ci przewoźnicy, którzy wykonują przewozy kabotażowe z Niemiec lub do Niemiec. Natomiast te przedsiębiorstwa, w których przewozy na rynek niemiecki lub z Niemiec stanowią znaczą część ich działalności niewątpliwie powinny podjąć działania zmierzające do oceny ryzyka i ewentualnego zabezpieczenia swoich interesów, w tym również w celu zabezpieczenia przed roszczeniami pracowników swoich podwykonawców.

Warto bowiem pamiętać, iż zgodnie z MiLoG odpowiedzialność za przestrzeganie przepisów o płacy minimalnej obciąża nie tylko pracodawcę lecz również zleceniodawcę przewoźnika, a to może mieć wpływ nie tylko na firmy stricte przewozowe, lecz również na firmy zajmujące się wyłącznie podzlecaniem przewozów (czyli w żargonie przewoźniczym tak zwane spedycyjne).

Po dzisiejszej rozmowie z mecenas Ziają nasuwa mi się taka konkluzja, że na dzień dzisiejszy nie warto bagatelizować niemieckiej regulacji i warto podjąć działania zmierzające do zabezpieczenia się na przyszłość przed ustawodawczą twórczością naszego sąsiada. Chciałabym napisać, iż alles klar, ale niestety nie mam takiej pewności i dlatego sugeruję daleko idącą ostrożność przy podejściu do noworocznej bomby zegarowej zza Odry.

 

———————————

Poniżej możesz pobrać wersję pdf tego wpisu.

MiLoG

Czy polskich przewoźników może dotyczyć nowa ustawa o płacy minimalnej w Niemczech