Konwencja CMR – kara umowna za nieterminowe przesłanie dokumentów przewozowych, w tym listu przewozowego CMR.

Spotkałam się ostatnio kilkakrotnie z przewozami na gruncie konwencji CMR (Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów), w których na rzecz najczęściej zleceniodawcy nie będącego nadawcą bądź odbiorcą (a więc najczęściej spedytora lub przewoźnika głównego) zastrzegana była kara umowna za nieterminowe przesłanie dokumentów przewozowych w tym listu przewozowego CMR.

Zgodnie z Konwencją CMR list przewozowy wystawia się w trzech oryginalnych egzemplarzach, podpisanych przez nadawcę i przez przewoźnika, przy czym podpisy te mogą być wydrukowane lub też zastąpione przez stemple nadawcy i przewoźnika, jeżeli pozwala na to ustawodawstwo kraju, w którym wystawiono list przewozowy. Pierwszy egzemplarz wręcza się nadawcy, drugi towarzyszy przesyłce, a trzeci zatrzymuje przewoźnik (art. 5 Konwencji)

Dodatkowo w celu załatwienia formalności celnych lub innych, jakie należy wypełnić przed wydaniem towaru, nadawca powinien załączyć do listu przewozowego lub postawić do dyspozycji przewoźnika potrzebne dokumenty oraz udzielić mu wszelkich żądanych informacji.

Przewoźnik odpowiada jak komisant za zagubienie lub niewłaściwe użycie dokumentów wymienionych w liście przewozowym i dołączonych do niego lub wręczonych przewoźnikowi; jednakże odszkodowanie, które go obciąża, nie może przewyższyć odszkodowania, jakie należałoby się w razie zaginięcia towaru. (art. 11 Konwencji).

Zgodnie z powyższym, przesyłce najczęściej towarzyszą dwa rodzaje dokumentów – list przewozowy CMR będący dowodem zawarcia umowy przewozu, który oczywiście może istnieć obok zawartej pomiędzy stronami umowy, zawierający dane związane z wykonaniem umowy przewozu (tzw. essentialia negotii) dotyczące samego przewozu, oraz inne dokumenty niezbędne bądź do załatwienia formalności celnych bądź innych (np. związanych z wydaniem przesyłki takich jak dokument WZ itp.)

Konwencja CMR określa, iż za drugą grupę dokumentów przewoźnik ponosi odpowiedzialność „jak komisant”, jednakże odpowiedzialność ta jest ograniczona do wysokości odszkodowania jakie byłoby należne za zaginięcie towaru – określane zgodnie z przepisami art. 23 Konwencji.

Kiedy pierwszy raz przyszło mi zmierzyć się z powyższym problemem, sięgnęłam, kilkanaście lat temu, będąc jeszcze młodą adeptką prawa do przepisów o komisie, próbując je w jakikolwiek sposób dopasować do regulacji konwencyjnej. Powiem szczerze, nie dało się;-)

Jeżeli również próbowałeś i tak jak mnie włosy stanęły Ci dęba, to pewnie już wiesz, że znajdujący się w art. 11 „komisant” to najzwyklejszy błąd w tłumaczeniu wynikający z kalki językowej francuskiego tłumaczenia – commissionnaire.

W literaturze najczęściej przyjmuje się, że przewoźnik odpowiada za zagubienie lub niewłaściwe użycie tych dokumentów jak spedytor, a reguły odpowiedzialności ustalane są w oparciu o przepisy prawa ustalane według norm kolizyjnych, nie zawsze będzie to wiec prawo polskie.

Niewątpliwie więc na gruncie konwencji przewoźnik odpowiada za zagubienie lub niewłaściwe użycie dokumentów towarzyszących przesyłce, jednakże czy odpowiada za ich nieterminowe dostarczenie podmiotowi trzeciemu?

W mojej ocenie, kierując się regulacją Konwencji CMR niedopuszczalnym jest zastrzeżenie kary umownej za nieterminowe dostarczenie określonych powyżej dokumentów.

Dlaczego?

Niewątpliwym, jasnym i klarownym jest, iż przepisy konwencji CMR są przepisami bezwzględnie obowiązującymi, a to oznacza, że odpowiedzialność przewoźnika  w przewozach podlegającym regulacji konwencji może być określona wyłącznie w oparciu o nie i tylko o nie.

Zgodnie z Konwencją CMR przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpi w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy na zasadach określonych konwencją CMR

Może również odpowiadać za zagubienie dokumentów towarzyszących przesyłce (określonych w art. 11 Konwencji), jednakże zastrzeżenie kary umownej na wypadek opóźnienia w dostarczeniu dokumentów w mojej ocenie stanowi co do zasady bezsprzeczne naruszenie przepisów Konwencji.

Oczywiście, każda umowa o przewóz jest inna, każdy przewóz jest inny, a umów w transporcie jest tyle ile przewozów, a czasami zdecydowanie więcej, jestem więc w stanie wyobrazić sobie umowę mieszaną, w której takie zastrzeżenie mogłoby się pojawić, jednakże jego podstawą nie byłaby umowa przewozu.

___________________________________________________

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, poniżej możesz go pobrać w wersji PDF.

kara umowna CMR