Odpowiedzialność przewoźnika w przypadku awarii pojazdu na gruncie Konwencji CMR

Data w kalendarzu niewątpliwe wskazuje, że mamy zimę. Gdyby nie odkryta przypadkiem w ubiegłym roku pasja narciarska zapewne chodziłabym wściekła i marudna, ale na szczęście zbliżająca się perspektywa wyjazdu na narty pozwala mi na spoglądanie łaskawszym okiem na panujące za oknem warunki atmosferyczne.

Oczywiście miło jest pisać ciepło o zimie, gdy siedzi się w ciepłym szlafroczku popijając kawkę i podziwiając aurę za oknem (aktualnie deszcz i wiatr), a zupełnie inaczej, gdy jest się wystawionym na kąsające szpony zimny, na przykład w sytuacji gdy przewożąc jakiś ładunek utkniemy w trasie w związku z awarią pojazdu. Współczuję kierowcy, który marznąc na zewnątrz próbuje ustalić, co się stało, jednocześnie wisząc na telefonie i dyskutując z szefem, spedytorem, klientem, warsztatem i z kim tam jeszcze można rozmawiać…

Nie wiem dlaczego, ale w mojej praktyce zawodowej najwięcej awarii samochodów i różnej maści zdarzeń drogowych moi klienci mają bądź w zimie bądź w lecie. Mój klient, właściciel warsztatu samochodowego potwierdza, że dla niego to tez zawsze okres zwiększonej pracy… Zastanawiające, moje autko tłucze się o ścianę w garażu niezależnie od pory roku… Może gdyby wystawić je poza garaż zminimalizowałabym ilość razy, kiedy wjeżdża w różnego rodzaju ściany, urywa lusterka o słupy i wyczynia inne głupoty… (dzisiaj zauważyłam ślady tynku na podłodze garażu co oznacza, że moje auto i ściana miały jakąs małą sprzeczkę…)

Ale ad rem… Miało być o odpowiedzialności przewoźnika w przypadku awarii pojazdu, a jest o moim niesfornym aucie.

Czy awaria pojazdu zwalnia przewoźnika od odpowiedzialności?

Niejednokrotnie pisałam już, i wielokrotnie powtarzam to moim klientom zarówno w udzielanych poradach jak i w trakcie szkoleń, iż zakres odpowiedzialności przewoźnika na gruncie Konwencji CMR został ukształtowany z jednej strony bardzo rygorystycznie, gdyż nie opiera się na zasadzie winy lecz na zasadzie ryzyka, z drugiej strony Konwencja CMR określa w sposób precyzyjny za jakie okoliczności odpowiedzialność ponosi przewoźnik i w jakiej wysokości.

Dla przypomnienia, zgodnie z przepisem art. 17 ust. 1 Konwencji CMR przewoźnik ponosi odpowiedzialność względem osoby uprawnionej za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpi w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy.

Jednocześnie, może on zwolnić się z odpowiedzialności w przypadku wykazania, iż zaistniała jedna z tzw. Okoliczności egzoneracyjnych wskazanych przepisami art. 17 ust. 2 i ust. 4 Konwencji.

Wielokrotnie zdarzało mi się, iż moi klienci, kontaktowali się ze mną z prośbą o wsparcie (pisząc to zdanie zaśmiałam się pod nosem, bo wyobraziłam sobie siebie jadącą z jedynym posiadanym śrubokrętem na akcję naprawy TIRa), gdy w czasie wykonywania przewozu lub niejednokrotnie przed przystąpieniem do wykonywania przewozu nastąpiła awaria pojazdu, którym wykonywany był przewóz i natychmiast pojawiło się pytanie, o to w jaki sposób powinni postępować. Niejednokrotnie pojawiało się również pytanie, czy jeżeli pojazd się zepsuł, w przypadku na przykład opóźnienia w dostawie bądź uszkodzenia przewożonych towarów będą mogli powoływać się na awarię pojazdu jako przesłankę egzoneracyjną. Kilkakrotnie jako podstawę zwolnienia z odpowiedzialności wskazywano art. 17 ust. 2 CMR zgodnie z którymi przewoźnik może zwolnić się z odpowiedzialności, jeżeli nienależyte wykonanie zobowiązania zawężone do stanów opisanych powyżej nastąpiło na skutek okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec.

Czy awaria pojazdu jest okolicznością której przewoźnik nie mógł uniknąć i której następstwom nie mógł zapobiec?

Bazując na wiedzy i doświadczeniu życiowym możemy powiedzieć, iż w większości sytuacji pojazdy psują się z nikomu nieznanych powodów i z reguły pomimo dochowania aktów należytej staranności przez właściciela uwielbiają psuć się wtedy kiedy nie powinny. Każdy logicznie myślący człowiek w sytuacji gdy nic nie zapowiadało awarii powiedziałby, iż jest to okoliczność nie do przewidzenia…

Może można by w ten sposób próbować zwolnić się z odpowiedzialności w przypadku nienależytego wykonania umowy, lecz nie jest to możliwe na gruncie umowy międzynarodowego przewozu drogowego towarów uregulowanej Konwencją CMR.

Nie jest to możliwe, gdyż przepis art. 17 ust. 3 w zasadzie wyłącza możliwość powoływania się przez przewoźnika na awarię pojazdu jako przesłankę zwalniającą go z odpowiedzialności.

Zgodnie z powołanym przepisem przewoźnik nie może powoływać się dla zwolnienia się od odpowiedzialności ani na wady pojazdu, którym się posługuje dla wykonania przewozu, ani na winę osoby lub pracowników osoby, u której pojazd wynajął ( w wersji angielskiej: The carrier shall not be relieved of liability by reason of the defective condition of the vehicle used by him in order to perform the carriage, or by reason of the wrongful act or neglect of the person from whom he may have hired the vehicle or of the agents or servants of the latter).

Co więc oznacza powyższe dla przewoźnika?

Powołana przeze mnie regulacja oznacza, że Konwencja CMR wskazuje wprost, iż jakiekolwiek wady własne, a więc wynikające z samego pojazdu, nie mogą stanowić podstawy do zwolnienia się z odpowiedzialności za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpi w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy. Nawet jeżeli pojazd jest przeglądany przy każdym zjeździe do bazy, odbywają się terminowo wszystkie przeglądy gwarancyjne, pogwarancyjne i techniczne, a pomimo tego w czasie wykonywania przewozu dojdzie do awarii pojazdu a w następstwie tego do zaginięcia, uszkodzenia towaru lub opóźnienia w dostawie, pomimo tego, że przewoźnik dołożył należytej staranności w dbałości o pojazd, którym przewóz był wykonywany będzie on ponosił odpowiedzialność względem osoby uprawnionej za nienależyte wykonanie przewozu na gruncie Konwencji CMR.

Co więcej, nawet jeżeli awaria pojazdu nastąpi na skutek winy osoby trzeciej, u której pojazd wynajął (lub jej pracowników), będzie również ponosił odpowiedzialność jeżeli przewożony towar zostanie uszkodzony, zagubiony lub nastąpi opóźnienie w dostawie. Jeżeli więc przykładowo, pojazd zostanie wynajęty i jego stan techniczny przez zaniedbania właściciela będzie mocno wątpliwy, nie próbuj drogi przewoźniku w postępowaniu sądowym wytoczonym przez nadawcę lub odbiorcę wykazywać, że wynajmujący oddał Ci pojazd wadliwy, a Ty nie miałeś możliwości sprawdzenia, czy pojazd „dojedzie”.

Wszelkie tego typu próby niestety spalą na panewce, a wyrok sądu pozbawi Cię złudzeń, co do możliwości zwolnienia się z odpowiedzialności za korzystanie niesprawnego pojazdu, na skutek działania osoby trzeciej?

Czy zawsze przewoźnik będzie ponosił odpowiedzialność za nienależyte wykonanie umowy przewozu jeżeli będzie ono następstwem awarii pojazdu?

Tak jak napisałam powyżej, co do zasady tak, ale… pamiętajmy, że przepis art. 17 ust. 3 stanowi o wadach własnych pojazdu, co pozwala na uznanie, że jeżeli nienależyte wykonanie umowy przewozu jest następstwem awarii pojazdu spowodowanej przyczyną zewnętrzną przewoźnik może na tej podstawie zwolnić się z odpowiedzialności.

W mojej ocenie, podstawą do zwolnienia się z odpowiedzialności będzie wina osoby uprawnionej (na przykład to nadawca – spedytor udostępnia przewoźnikowi wadliwą naczepę) lub przyczyną awarii pojazdu będzie manipulowanie, ładowanie, rozmieszczenie lub wyładowanie towaru przez nadawcę lub przez odbiorcę albo przez osoby działające na rachunek nadawcy lub odbiorcy(art. 17 ust. 4 pkt c Konwencji CMR), wtedy przewoźnik może korzystać z dobrodziejstw okoliczności egzoneracyjnych i wywodzić, iż nie ponosi on odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy przewozu.

Warto również pamiętać, iż sądy europejskie dopuszczają możliwość zwolnienia się z odpowiedzialności w przypadku wystrzału opony (wszakże jest to pogląd mocno krytykowany przez polską doktrynę).

Według mnie, okolicznością w oparciu o którą można by próbować zwolnić się z odpowiedzialności mogłaby być awaria pojazdu będąca skutkiem wypadku samochodowego, o ile przewoźnik byłby w stanie wykazać, iż kolizja drogowa wpisuje się w krąg okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec ( o czym napiszę szerzej w jednym z kolejnych wpisów).

Reasumując, najczęściej awaria samochodu jako wyłączna przyczyna nienależytego wykonania zobowiązania nie będzie dostateczna podstawa do zwolnienia się przewoźnika od odpowiedzialności, jednakże jeżeli będą miały miejsce jakiekolwiek okoliczności zewnętrzne warto pokusić się o ich analizę i podjęcie ewentualnych działań obronnych.