Odpowiedzialność przewoźnika za niepodstawienie się pod załadunek

Jest powszechnie wiadomym, iż nic tak nie odstręcza niż osoba, która olewa swoją robotę. Dotyczy to nie tylko pracowników, lecz również współpracowników, kontrahentów a w branży przewozowej kierowców, przewoźników, spedytorów, załadowców, nadawców i tak dalej i tak dalej…

Nic tak nie wkurza, jak sen przerwany telefonem od nadawcy czekającego na samochód pod załadunek gdy oczekiwany kierowca nie zjawia się w ogóle pomimo obietnic, że będzie, jedzie, już jest za rogiem…. Co zrobić w sytuacji, gdy nagle wiele setek lub nawet tysięcy kilometrów od miejsca załadunku okazuje się, że nie jesteśmy w stanie podjąć ładunku, bo nasz przewoźnik po prostu dał ciała?

Oczywiście poza ratowaniem twarzy i przeklinaniem na czym świat stoi zostaje nam jeszcze droga zrekompensowania szkód poniesionych na skutek działania naszego niefrasobliwego kontrahenta.

Podstawy odpowiedzialności przewoźnika z tytułu niepodstawienia się pod załadunek

Zanim przystąpię do omówienia odpowiedzialności przewoźnika, musimy ustalić z jakim zdarzeniem mamy do czynienia, ponieważ przewoźnik może wcale nie podstawić się na załadunek, podstawić z opóźnieniem i z opóźnieniem dostarczyć przesyłkę lub podstawić się z opóźnieniem lecz dostarczyć przesyłkę w terminie.

W przypadku, gdy przewoźnik z opóźnieniem podstawi się pod załadunek odpowiedzialność przewoźnika możemy oceniać wyłącznie pod kątem nienależytego wykonania umowy, gdy natomiast przewoźnik w ogóle nie stawia się na załadunek i nie podejmuje przesyłki jego odpowiedzialność będziemy rozważać pod kątem niewykonania umowy przewozu

Pamiętać należy, iż zgodnie z prawem przewozowym i Konwencją CMR przewoźnik z tytułu nienależytego wykonania umowy ponosi odpowiedzialność wyłącznie za okoliczności wskazane w tych przepisach i na określonych tam zasadach.

Przesłanki odpowiedzialności przewoźnika z tytułu niewykonania umowy przewozu nie są regulowane ani Konwencją CMR ani kodeksem cywilnym, tak więc podstawą określenia odpowiedzialności odszkodowawczej przewoźnika będzie regulacja kodeksu cywilnego, a w szczególności przepisy regulujące odpowiedzialność z tytułu niewykonania umów.

Granice odpowiedzialności przewoźnika z tytułu niepodstawienia się pod załadunek

Zgodnie z zasadami określonymi w kodeksie cywilnym przewoźnik, który nie podstawi się pod załadunek jest zobowiązany do naprawienia szkody, która powstała w majątku nadawcy w pełnej wysokości, jest więc zobowiązany pokryć rzeczywisty uszczerbek jak i utracone korzyści.

Jak określić szkodę nadawcy? Określając, co jest szkodą nadawcy pamiętać musimy o tym, aby uszczerbek w majątku nadawcy pozostawał w rzeczywistym związku z niepodstawieniem się przewoźnika pod załadunek. Najczęściej szkoda nadawcy będzie wiązać się ze zwiększonymi kosztami zlecenia przewozu innemu podmiotowi, odszkodowaniami, które nadawca zapłaci innym podmiotom za opóźnienie w przewozie.

W niektórych przypadkach może dojść do całkowitego zniszczenia ładunku, jeżeli mamy do czynienia z ładunkami szybko psującymi się lub wrażliwymi, wtedy przewoźnik może być obciążony równowartością wszystkich zniszczonych towarów.

Pamiętajmy, że w przypadku niewykonania umowy przewozu przewoźnik odpowiada na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, nie obowiązują ograniczenia jego odpowiedzialności wynikające z Konwencji CMR i prawa przewozowego.

Kary umowne z tytułu niepodstawienia się przewoźnika pod załadunek

Czy w takiej sytuacji możliwe jest obciążenie przewoźnika karą umowną określoną w umowie? W mojej ocenie jak najbardziej zasadne jest obciążenie przewoźnika karą umowną.

Pamiętać należy, aby zapisy o karze umownej były jasne i czytelne i dawały podstawę do jej ustalenia bez wątpliwości.

W moim poprzednim wpisie zacytowałam taki zapis dotyczący obciążenia przewoźnika za niepodstawienie się na załadunek: „Niedotrzymanie terminu załadunku/rozładunku lub niepodstawienie samochodu, może spowodować konsekwencje finansowe w wysokości 100% stawki frachtu”.

Jak myślisz, czy to jest zastrzeżenie kary umownej?

W mojej ocenie, zapis ten może być zakwestionowany przez sąd jako nieskuteczne zastrzeżenie kary umownej, gdyż zgodnie z obowiązującymi przepisami i orzecznictwem sądów kara umowna powinna być jasno określona co do wysokości jak i okoliczności, w której powstanie obowiązek jej zapłaty. W naszych zleceniach transportowych powinien znaleźć się zapis o jej wysokości oraz okolicznościach w których zostanie zaliczona. Sugerowałabym również wskazanie, iż w przypadku gdy wysokość szkody spowodowana niepodstawieniem się pod załadunek przekroczy wartość kary umownej osoba uprawniona (nadawca) będzie mogła domagać się odszkodowania na zasadach ogólnych. Kary umowne za niepodstawienie się to z reguły kilka tysięcy złotych, a szkody spowodowane na przykład zniszczeniem towaru ze względu na zbyt długi czas oczekiwania mogą być kilkunastokrotnie wyższe.

Po co wyrażać zgodę na takie ryzyko!