Odpowiedzialność w przewozie – Rozważania o odpowiedzialności przewoźnika względem podwykonawcy i dalszego podwykonawcy

Kilka tygodni temu, firma transportowa, dla której Kancelaria świadczy stałą obsługę prawną, przesłała do zaopiniowania wezwanie do zapłaty o zapłatę wynagrodzenia za świadczenie usług przewozowych, skierowane przez firmę, która nigdy nie była podwykonawcą naszego Klienta.

Przeprowadzone przez Klienta ustalenia wykazały, iż przewoźnik, zwany dalej dla uproszczenia Firmą A zlecony mu przewóz podzlecił kolejnemu przewoźnikowi,  a więc Firmie B, ten natomiast podzlecił przewóz kolejnemu przewoźnikowi (zgodnie z przyjętą terminologią: Firmie C), który przewóz wykonał.

Na gruncie otrzymanego wezwania do zapłaty pojawiło się konkretne zapytanie klienta, co z tym fantem zrobić?

Zgodnie z art. 5 ustawy – Prawo przewozowe przewoźnik, może powierzać wykonanie przewozu innym przewoźnikom na całej przestrzeni przewozu lub jej części, jednakże ponosi odpowiedzialność za ich czynności jak za swoje własne. Logicznie więc, inny przewoźnik w rozumieniu art. 5 ustawy może przyjęte mu zlecenie niejako przekazać dalej kolejnemu przewoźnikowi, i tak dalej i dalej, aż do granicy opłacalności.

Niewątpliwie, Firma A w przypadku powierzenia przewozu Firmie B, będzie przewoźnikiem w rozumieniu Prawa przewozowego i to ona będzie ponosić pełną odpowiedzialność względem swojego kontrahenta za ewentualne niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy., a jednocześnie na podstawie zawartej umowy będzie zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia Firmie B.

Konsekwentnie Firma B zobowiązana będzie do wypłaty wynagrodzenia na rzecz Firmy C.

Co jednak, jeżeli Firma B z jakichkolwiek powodów nie zapłaci wynagrodzenia Firmie C. Czy Firma C, działając jako kolejny przewoźnik w łańcuszku przewoźników będzie uprawniona do dochodzenia swojego wynagrodzenia wprost od Firmy A?

Na podstawie analizy dokumentów ustaliliśmy, iż Firma A, była stroną dwóch stosunków prawnych – umowy przewozu zawartej z nadawcą jako kontrahentem, oraz umowy podzlecającej przewóz zawartej z Firmą B jako tzw. „dalszym przewoźnikiem”, nie występowała natomiast i nie podpisywała jakichkolwiek dokumentów, w których byłaby nawet wzmianka o Firmie C.

W mojej ocenie, Firma A nie powinna być zobowiązana do jakichkolwiek świadczeń względem Firmy C, gdyż pozostaje ona poza umową zawartą pomiędzy Firmą B i Firmą C.

Oczywiście, mając na uwadze fakt, iż zarówno Prawo przewozowe jak i Sąd Najwyższy milczą w zakresie odpowiedzialności przewoźnika względem końcowego podwykonawcy, powyższa odpowiedź została udzielona z dostateczną liczbą zastrzeżeń, które Firma A powinna wziąć pod uwagę w ocenie ryzyka ewentualnego procesu z Firmą C.

Jeżeli bowiem przyjąć, że Firma A wiedziała o fakcie podwykonawstwa przez firmę C, lub co więcej Firma C działała zgodnie z wolą i instrukcjami Firmy A, istnieje ryzyko, iż sąd może uznać roszczenie Firmy C za zasadne względem Firmy A.

Mając na uwadze powyższe rozwiązania, oraz rozmaite możliwości interpretacyjne przepisu art. 5 Prawa przewozowego oraz stosunków prawnych łączących poszczególnych przewoźników (podwykonawców), wskazane jest stosowanie odpowiednich mechanizmów (np. klauzul zwalniających z odpowiedzialności) pozwalających na wyeliminowanie ryzyka zapłaty wynagrodzenia kolejnemu podwykonawcy, którego roszczeń nie zaspokoił bezpośredni podwykonawca przewoźnika.