Przewoźnik na budowie – czy tylko od zleceniodawcy można domagać się zapłaty?

Patrząc na datę ostatniego mojego wpisu na blogu odnoszę wrażenie, że gdzieś zniknęło mi ostatnie 7 miesięcy. Jak to możliwe!

Można by odnieść wrażenie, że bardzo się leniłam lub odwrotnie byłam bardzo zajęta…

Prawdą jest to drugie, ostatnie siedem miesięcy były jednymi z bardziej intensywnych w moim życiu zawodowym, a nowe doświadczenia najprawdopodobniej zaowocują nowym blogiem w przeciągu najbliższych tygodni..…

 

To wkrótce, ale dzisiaj będzie transportowo, chociaż w powiązaniu z moją nową fascynacją…

Bolączka branży transportowej niepłacący kontrahenci

Jedną z największych bolączek branży transportowej oczywiście poza zmieniającymi się przepisami prawa oraz niespójną ich wykładnią są niepłacący kontrahenci lub bardziej jeszcze irytująca grupa: niepłacący kontrahenci walczący z rzetelnymi przewoźnikami za pomocą not księgowych.

 

O notach księgowych i karach umownych wkrótce, natomiast dzisiaj chciałam skupić się na jednym za sposobów zapewnienia przez przewoźnika płatności przez inny podmiot w przypadku braku płatności ze strony zleceniodawcy.

 

Przewoźnik a prawo zamówień publicznych

Taką możliwość dla przewoźników przewiduje regulacja prawa zamówień publicznych.

Zgodnie z art. 143 c ustawy Zamawiający dokonuje bezpośredniej zapłaty wymagalnego wynagrodzenia przysługującego podwykonawcy lub dalszemu podwykonawcy, który zawarł zaakceptowaną przez zamawiającego umowę o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane, lub który zawarł przedłożoną zamawiającemu umowę o podwykonawstwo, której przedmiotem są dostawy lub usługi, w przypadku uchylenia się od obowiązku zapłaty odpowiednio przez wykonawcę, podwykonawcę lub dalszego podwykonawcę zamówienia na roboty budowlane.

 

Możesz zapytać, jak powyższa regulacja wpływa na sytuację przewoźnika?

 

Otóż, w przypadku realizowania przewozów przez przewoźnika pozostających w związku z realizacją zamówienia publicznego na roboty budowlane, przewoźnik wykonujący przewóz pozostający w związku z prowadzonymi robotami budowlanymi ma możliwość uzyskania zapłaty bezpośrednio od Zamawiającego (inwestora) z pominięciem swojego zleceniodawcy.

 

Oczywiście spełnione musza być wszystkie przesłanki określone w powyższym przepisie.

 

Przesłanka nr 1 – usługa przewozu musi pozostawać w związku z umową na roboty budowlane zawarta w trybie ustawy prawo zamówień publicznych

Aby móc skorzystać z dobrodziejstwa ustawy Prawo zamówień publicznych konieczne jest ustalenie przez Ciebie, drogi przewoźniku, iż wykonywany przez Ciebie przewóz pozostaje w związku z umową o roboty budowlane zawarta w trybie prawa zamówień publicznych.

O tym, czy umową podstawową jest umowa o roboty budowlane najprościej stwierdzić w oparciu o materiały, które będziesz przewozić (takie jak materiały budowlane, sprzęt budowlany, elementy zaplecza budowy, wyposażenie itd.) lub miejsce, do którego przewóz ma być wykonywany (teren budowy).

Drugim warunkiem koniecznym dla możliwości domagania się bezpośredniej zapłaty jest to aby umowa została zawarta w wyniku przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Najczęściej wiedzę te można uzyskać za pośrednictwem strony internetowej inwestora (podmiotu prowadzącego inwestycję) lub z prasy branżowej. Również status prawny inwestora może wskazywać, iż umowa została zawarta w trybie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Co do zasady wszystkie podmioty prawa publicznego takie jak jednostki samorządu terytorialnego, Skarb Państwa jak również spółki z udziałem Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, jak również finansowane ze środków publicznych (w tym środków Unii Europejskiej) inwestycje z zakresu inżynierii lądowej lub wodnej, budowy szpitali, obiektów sportowych, rekreacyjnych lub wypoczynkowych, budynków szkolnych, budynków szkół wyższych lub budynków wykorzystywanych przez administrację publiczną lub usługi związane z takimi robotami budowlanymi.

 

Najczęściej więc, gdy inwestycję prowadzi podmiot prawa publicznego (np. Gmina, Ministerstwo itp.) lub dotyczy wskazanych powyżej obiektów istnieje duże prawdopodobieństwo, iż będzie to inwestycja, w której wykonawca został wyłoniony w oparciu o przepisy prawa zamówień publicznych.

 

Przesłanka nr 2: obowiązek przedstawienia umowy Zamawiającemu

Kolejną przesłanką jest obowiązek przedstawienia zawartej umowy przewozu zamawiającemu. Co istotne umowa musi zostać przedstawiona przed wykonaniem przewozu a nie po jego wykonaniu. Czasem właściwym nie jest wiec moment, w którym domagamy się zapłaty, lecz czas po zawarciu umowy, a przed przystąpieniem do przewozu.

Wynika to wprost z regulacji ustawy.

 

Ustawa reguluje również sposób przedstawienia umowy Zamawiającemu.

Umowa nie musi być przedłożona przez Twojego zleceniodawcę, przewoźnik może sam ją przedłożyć Zamawiającemu.

 

Na gruncie przepisów prawa zamówień publicznych taka umowa musi być zawarta na piśmie (a więc być podpisana przez obie strony Umowy) i zostać przez przewoźnika poświadczona za zgodność z oryginałem.

 

Ponieważ umowa przewozu na gruncie przepisów prawa zamówień publicznych jest traktowana jako umowa o świadczenie usług w przypadku umów przewozu nie jest wymagana zgoda Zamawiającego na zawarcie takiej umowy.

 

Realizacja obowiązku bezpośredniej zapłaty

Warto pamiętać, iż spełnienie powyższych warunków przez przewoźnika nie będzie skutkować powstaniem po stronie przewoźnika roszczenia bezpośrednio w stosunku do Zamawiającego. Przewoźnik, który nie otrzyma pieniędzy od swojego zleceniodawcy nie będzie mógł pozwać inwestora o zapłatę jego wynagrodzenia.

Zawsze będzie jednak uprawniony do złożenia wniosku o bezpośrednią zapłatę jego wynagrodzenia inwestorowi, a inwestor po wezwaniu wykonawcy do złożenia wyjaśnień będzie uprawniony bądź do wypłaty żądanego wynagrodzenia, bądź do złożenia spornej kwoty do depozytu sądowego.

 

Bat na nierzetelnych wykonawców, ułatwienie dla przewoźników

 

Tak jak wskazałam powyżej, powyższa regulacja nie będzie stanowiła możliwości skierowania pozwu o zapłatę przeciw inwestorowi, nie mniej jednak zawiera ona w sobie wiele elementów, które maja charakter sankcji dla nierzetelnych wykonawców.

 

Po pierwsze, dokonywanie wielokrotnej zapłaty przez Zamawiającego podwykonawcom (a więc przykładowo przewoźnikom) stanowić może podstawę do odstąpienia od umowy przez Zamawiającego z Wykonawcą.

 

Po drugie Zamawiający jest uprawniony do naliczania kar umownych Wykonawcy w przypadku nieterminowej zapłaty Twojego wynagrodzenia.

 

No i co jest chyba w obecnych czasach najważniejsze, umowy przewozu, które mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług w wykonaniu umowy o roboty budowlane zawartej w wyniku przeprowadzenia postepowania o udzielenie zamówienia publicznego muszą zawierać jedno bardzo istotne z Twojej perspektywy postanowienie: termin płatności Twojego wynagrodzenia nie może przekraczać 30 dni od dnia dostarczenia faktury.

 

Regulacja nie dla wszystkich przewoźników

 

Oczywiście omówione przeze mnie przepisy nie są panaceum na niepłacących kontrahentów, ani też nie umożliwiają wszystkim przewoźnikom zabezpieczenia własnych interesów. Często również drogi przewoźniku, to Ty sam zgodnie z wolą swojego kontrahenta kryjesz się w dokumentach transportowych za placami innych podmiotów.

Jest to oczywiście Twoja decyzja biznesowa, tak jak Twoją decyzją biznesową jest określenie do jakiej kwoty gotów jesteś zaryzykować współpracę z niesprawdzonym i nieznanym kontrahentem… A przecież w przypadku dostaw materiałów budowlanych może chodzić o dziesiątki lub setki tysięcy złotych…

A przecież rzetelny kontrahent nie ma niczego do ukrycia. Tym bardziej, jak wynika z moich doświadczeń z Zamawiającymi, zdają sobie oni sprawę z tego, że wykonawca nie nosi kamieni przy budowie dróg na placach, czy też cementu w czapce…

 

A o swoje bezpieczeństwo finansowe należy odpowiednio zadbać, nieprawdaż?