Reklamacja – nie do końca doceniana instytucja prawa przewozowego

W działalności każdego przewoźnika nie raz może zdarzyć się, iż w natłoku codziennej korespondencji pojawi się dokument zatytułowany „reklamacja”. Dokument, którego ocena, często może zwieść na manowce, co w konsekwencji może wiązać się z przykrą niespodzianką w postępowaniu sądowym wszczętym przez kontrahenta przewoźnika.

Na wstępie wypada zauważyć, iż przepisy prawa przewozowego (ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe  (t.j.: Dz.U. z 2000 r Nr 50, poz.601), w sposób bardzo lakoniczny traktują temat reklamacji, wiążąc z nią określone skutki prawne takie jak możliwość dochodzenia roszczeń w postępowaniu sądowym lub zawieszenie terminów zawieszenia, jednakże w stosunku do warunków, treści i formy reklamacji odsyłając do przepisów rozporządzenia.

Analiza przepisów rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 24 lutego 2006 r. w sprawie ustalania stanu przesyłek oraz postępowania reklamacyjnego (Dz.U. Nr 38, poz. 266) prowadzi do wniosków, iż nieznajomość reguł rządzących postępowaniem reklamacyjnym w przewozie przesyłek towarowych może wiązać się z istotnymi konsekwencjami dla przewoźnika, o których ustawa nie wspomina, a które zostały wprowadzone przepisami powołanego rozporządzenia.

Zgodnie z rozporządzeniem, reklamację z tytułu przewozu przesyłki może złożyć w dwóch przypadkach:

  1. niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu (najczęściej będą one dotyczyły szkód w przesyłce lub opóźnień w przewozie)
  2. otrzymania nieprawidłowo wystawionego wezwania do zapłaty (a więc kwestionujących istnienie roszczenia przewoźnika)

Co więc powinien zrobić przewoźnik w przypadku, gdy otrzyma reklamację?

Po pierwsze powinien sprawdzić czy została ona sporządzona w formie wymaganej postanowieniami rozporządzenia. Jeżeli nie, powinien wezwać reklamującego do poprawienia reklamacji w terminie 14 dni pod rygorem pozostawienia reklamacji bez rozpoznania.

Po drugie, powinien na reklamację odpowiedzieć w terminie 30 dni od dnia otrzymania reklamacji.

Po trzecie, powinien odpowiedzieć w formie określonej przepisami rozporządzenia.

Po czwarte, powinien pamiętać, że pozostawienie reklamacji bez odpowiedzi będzie potraktowane jako uznanie reklamacji, co z kolei może wiązać się z przykrymi konsekwencjami dla przewoźnika, a w szczególności obowiązkiem zapłaty odszkodowania za szkody w przesyłce, nawet w sytuacjach gdy za szkody przewoźnik nie powinien odpowiadać lub też utratą roszczenia o zapłatę w stosunku do odbiorcy lub nadawcy lub podwykonawcy, jeżeli złożyli oni reklamację dotyczącą sporządzonego przez przewoźnika wezwania do zapłaty (które również powinno być wystawione zgodnie z wymogami określonymi w rozporządzeniu, ale to już zupełnie inna historia…)