Termin przedawnienia roszczeń przewoźnika przeciwko innym przewoźnikom (podwykonawcom) na gruncie prawa przewozowego

W związku z moim wpisem o procedurze reklamacyjnej na gruncie Konwencji CMR otrzymałam maila z zapytaniem o to, czy reklamacja wywołuje taki sam skutek w stosunkach między przewoźnikiem (umownym) a innymi przewoźnikami (np. przewoźnikiem faktycznym?).

Otrzymałam również do zapoznania się pismo procesowe, w którym strona przeciwna wywodzi, iż w każdej absolutnie każdej sytuacji roszczenia przewoźnika przeciwko innym przewoźnikom w przewozie krajowym przedawniają się z upływem półrocznego terminu zgodnie z treścią art. 78 ust. 1 ustawy Prawo przewozowe. W ocenie autora pisma bez znaczenia pozostaje relacja owych przewoźników, treść łączącego je stosunku prawnego, a podstawą zastosowania przepisu art. 78 ust. 1 prawa przewozowego pozostaje fakt wykonywania działalności gospodarczej polegającej na przewozie przesyłek.

Czy tak jest naprawdę?

Jak zapewne doskonale wiesz, prawo przewozowe operuje rocznym terminem przedawnienia roszczeń powstałych w przewozie krajowym. Bieg rocznego terminu może ulec zawieszeniu na skutek wniesienia reklamacji lub złożenia wezwania do zapłaty.

Natomiast zgodnie z regulacją art. 78 ust. 1 prawa przewozowego roszczenia przysługujące przewoźnikowi przeciwko innym przewoźnikom (art. 5 i 6) przedawniają się z upływem 6 miesięcy od dnia, w którym przewoźnik naprawił szkodę, albo od dnia, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo.

Jednocześnie zgodnie z regulacją art. 78 ust. 2 ustawy wniesienie powództwa nie musi być poprzedzone wniesieniem reklamacji czy też wezwania do zapłaty.

Mając na uwadze odwołanie do treści art. 5 prawa przewozowego niewątpliwym jest, iż powyższy przepis będzie miał zastosowanie wyłącznie do roszczeń przewoźnika i jego podwykonawcy a nie do wszystkich roszczeń pomiędzy podmiotami działającymi w branży przewozowej.

Czy półrocznym terminem przedawnienia objęte będą wszystkie roszczenia wynikające ze stosunku podwykonawstwa?

Jak zapewne wiesz sytuacji powodujących powstanie roszczenia o zapłatę w podwykonawstwie może powstać bez liku, poczynając od roszczeń odszkodowawczych, poprzez roszczenia odszkodowawcze na roszczeniu o zapłatę kończąc. Czy zawsze w przypadku roszczeń pomiędzy przewoźnikami nie będzie potrzebne złożenie reklamacji lub wysłanie wezwania do zapłaty, a roszczenie ulegnie przedawnieniu po upływie pół roku?

Nic bardziej mylnego!

Po pierwsze półroczny termin przedawnienia znajduje zastosowanie wyłącznie do roszczeń przewoźnika względem jego podwykonawcy – co oznacza, że roszczenia podwykonawcy – np. o zapłatę przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym zapłata miała nastąpić (art. 77 ust. 3 pkt. 4 prawa przewozowego).

Błędem jest uznanie, iż każde roszczenie przewoźnika względem podwykonawcy w krajowym przewozie przesyłek przedawnia się z upływem półrocznego terminu.

Odpowiedź na pytanie, do jakich roszczeń stosuje się półroczny przepis daje sam przepis! Przepis ten wyraźnie stanowi, że półroczny termin biegnie od dnia w którym przewoźnik naprawił szkodę, albo od dnia, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo.

Powyższe oznacza, że półroczny termin przedawnienia ma zastosowanie wyłącznie do roszczeń regresowych. Tylko w sytuacji, gdy przewoźnik sam naprawił szkodę względem nadawcy (do czego jest zobligowany na podstawie stosunku łączącego go z nadawcą) lub gdy wytoczono przeciwko niemu powództwo jego roszczenie względem podwykonawcy zaczyna biec z dniem naprawienia szkody lub wytoczenia powództwa.

Pewne wątpliwości może budzić kwestia ustalenia daty początkowej biegu terminu przedawnienia roszczeń regresowych przewoźnika względem podwykonawcy.

O ile ustalenie daty naprawienia szkody nie powinno budzić wątpliwości, gdyż z reguły będzie nią data wykonania przelewu bankowego na konto osoby uprawnionej, to ustalenie daty wytoczenia powództwa może rodzić pewne trudności.

Czy datą wytoczenia powództwa jest chwila wysłania pozwu do sądu, chwila z jaką sąd pozew otrzymał, czy też chwila z jaką pozew został doręczony przewoźnikowi?

Otóż na gruncie polskiego postępowania cywilnego wytoczenie powództwa następuje z chwilą wniesienia pozwu, czyli z chwilą:

  • złożenia pozwu w sądzie lub nadania go w placówce pocztowej operatora publicznego;
  • złożenia pozwu przez żołnierza w dowództwie jednostki wojskowej albo przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego oraz przez członka załogi polskiego statku morskiego u kapitana statku;

W praktyce oznacza to najczęściej, iż podwykonawca dowiaduje się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa jakiś czas później – z chwilą otrzymania pierwszego pisma w sprawie (nie zawsze będzie to pozew).

Powyższe prowadziłoby do wniosku, że może zdarzyć się tak, że czas na wytoczenie powództwa przeciwko podwykonawcy uzależniony będzie od tego, jak szybko sąd podejmie decyzję co zrobić w danej sprawie (wydać nakaz zapłaty, doręczyć pozew, wydać postanowienie o braku swojej właściwości)

A co jeżeli z różnych przyczyn przewoźnik uzyska informację o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa po upływie półrocznego terminu?

Wykładnia literalna przepisu art. 78 ust. 1 prawa przewozowego prowadziłaby do wniosku, iż w takiej sytuacji roszczenie przewoźnika przeciwko podwykonawcy uległo przedawnieniu.

Taka interpretacja przepisu, chociaż zgodna z jego literalnym brzmieniem jest niekorzystna i niebezpieczna, gdyż tak naprawdę uzależnia możliwość działania przewoźnika od daty otrzymania informacji o tym, że zostało przeciwko niemu wytoczone powództwo.

Osobiście byłabym skłonna wiązać początek biegu terminu przedawnienia roszczeń regresowych przeciwko podwykonawcy z datą otrzymania przez przewoźnika pozwu, gdyż każda inna interpretacja naruszałaby podstawowe prawo każdej jednostki do sądu i uzależniałaby możliwość kierowania roszczeń regresowych od tego, czy pozew dotrze w terminie. Literalna wykładnia art. 78 ust. 1 różnicowałaby również sytuację stron pod względem czasu na przygotowanie pozwu przeciwko podwykonawcy.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, zapraszam do zapisania się do mojego newslettera.

Pamiętaj, iż Twoja prywatność i dane osobowe są dla mnie priorytetem. Obiecuję, że będziesz otrzymywał wiadomości wyłącznie ode mnie i tylko dotyczące tematyki tego bloga, jak również będziesz mógł wypisać się z newslettera w każdym czasie.