viaToll ucywilizowany.

Ostatni okres dla branży transportowej wiązał się ze znacznym wzrostem wizji katastroficznych związanych z działalnością Sądu Najwyższego oraz imperialistyczną polityką naszego wschodniego sąsiada (którą odczuwam na własnej skórze – nie znoszę jabłek, na które zresztą jestem uczulona a teraz w modzie są jabłka… Nawet moje uczucia patriotyczne nie są w stanie zmobilizować mnie do konsumpcji jakichkolwiek jabłek poza odmianą Granny Smith, która jest odmianą australijską, a o uczuciach patriotycznych do Australii nie może być mowy).

Nie wszystko jednak w branży jest stracone, skoro na skutek działalności ustawodawcy mamy w końcu światełko w tunelu jeśli chodzi o viaToll.

W dniu 18 września 2014 roku Prezydent podpisał ustawę o zmianie ustawy o drogach publicznych wprowadzającą zmiany na miarę przełomu cywilizacyjnego w zakresie elektronicznego poboru opłat, czyli viaToll.

Ustawa wejdzie w życie trzy miesiące po jej opublikowaniu w dzienniku ustaw, czyli najprawdopodobniej końcem 2014 roku (na godzinę 5:30 26 września 2014 roku ustawa nie została jeszcze opublikowana).

Na czy polegają zmiany i dlaczego uznaję je za jutrzenkę cywilizacji na gruncie viaTolla?

Po pierwsze i w mojej ocenie najważniejsze ustawa w sposób jasny rozstrzyga kwestię możliwości karania za przejazd bez opłaty przez więcej niż jedną bramownicę. Warto pamiętać, iż interpretacja ustawy pozwalająca organom kontroli na nakładanie na kierowcę kary w wysokości 3000 zł za każdą nieopłaconą bramownicę była źródłem ogromnej krytyki nie tylko środowiska transportowego, lecz również sądownictwa administracyjnego. Dla przypomnienia WSA w Warszawie w swoim przełomowym wyroku z dnia 24 kwietnia 2013 roku (sygn. akt VI SA/Wa 2744/12) wprost stwierdził, iż „nieuprawniony jest przyjęty przez organ sposób rozumienia w/w przepisów pozwalający na kumulację kar pieniężnych za jeden czyn polegający na przejeździe danym odcinkiem drogi krajowej bez wniesienia opłaty elektronicznej w pełnej wysokości, w zależności od liczby tzw. bramownic znajdujących się na tym odcinku, które zarejestrowały brak pełnej wysokości opłaty. Wykładnia językowa przepisu art. 13h ust. 1 u.d.p. prowadzi do wniosku, że karze podlega „przejazd po drodze krajowej”. Przepis ten nie przewiduje możliwości wielokrotnego wymierzenia kary za jeden przejazd danym odcinkiem drogi.”

Na gruncie nowej ustawy, możliwe jest nałożenie jednej kary w danej dobie (rozumianej jako 24 h od 0:00 do 24:00

Po drugie, zmniejszeniu uległa stawka kary, która po wejściu w życie ustawy wynosić będzie 1500 zł.

Po trzecie, zobowiązanym do zapłaty kary będzie nie kierowca lecz właściciel pojazdu. W przypadku pojazdów, będących w posiadaniu innych osób niż właściciela, to posiadacz będzie zobowiązany do zapłaty kary – a więc przykładowo leasingobiorca, najemca. W przypadku zestawów, w których ciągnik i naczepa mają różnych właścicieli zobowiązanym do zapłaty będzie właściciel ciągnika.

Po czwarte, ustawa znosi rygor natychmiastowej wykonalności kary i określa, iż kara będzie wymagalna po upływie 21 dni od dnia, w którym decyzja o nałożeniu kary stała się ostateczna (dla nieobeznanych w żargonie prawniczym – karę trzeba będzie zapłacić po otrzymaniu decyzji Generalnego Inspektora Transportu Drogowego wydanej na skutek ponownego rozpatrzenia sprawy).

Po piąte ustawa nie zawiera przepisów przejściowych, co oznacza, że obejmie ona wszystkie sprawy nie zakończone decyzją ostateczną przed jej wejściem w życie. Oznacza to, iż w przypadku spraw, które są „na biegu” warto podjąć starania, aby decyzja ostateczna nie zapadła w tym roku.

Podsumowując zmiana przepisów cieszy. Szkoda tylko, że przez okres działania viaToll w Polsce wielokrotnie widmo nałożenia kar pieniężnych za każde naruszenie spędzało sen z powiek niejednemu użytkownikowi polskich dróg.