Z kim sobie pościelisz z tym się wyśpisz… czyli szybki kurs zasad reprezentacji przy zawieraniu umowy przewozu

Dzisiaj poważny temat zasad reprezentacji przy zawieraniu umów przewozu rozpocznę od krótkiego wywodu…

Mój tata i ja cierpimy na tą samą chorobę – mamy dokładnie ten sam rodzaj poczucia humoru. Mam wrażenie, że część osób uważa go za żenujący, chociaż osobiście uważam, że moje poczucie humoru jest przejawem wybitnej inteligencji i błyskotliwości połączonej z domieszką ciętej riposty… Generalnie uwielbiam tak zwane Jaroszowe poczucie humoru – zdecydowanie wolę się z siebie śmiać niż się nad sobą użalać. Z reguły otaczają mnie ludzie, którzy mnie rozumieją, lub przynajmniej tolerują…

Jedną z cech towarzyszących naszemu rodzinnemu poczuciu humoru jest brak zahamowań odnośnie przedmiotu i podmiotu naszych żartów. Mój tata z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy potrafi wypytywać panią w kiosku ruchu czy ma umocowanie do zawierania umowy sprzedaży gazety…

Wyobraź sobie kioskarkę, którą mój tata z kamienną miną wypytuje o to, czy jest członkiem zarządu kioskowej korporacji, czy może prokurentem, czy też aby ma pełnomocnictwo do działania udzielone przez zarząd?

Śmieszne? Ja uśmiecham się teraz pod nosem, jak przypominam sobie tatę, jak z zatroskaną miną zastanawia się czy jego umowa kupna gazety będzie ważna skoro nie jest w stanie ustalić, czy pani kioskarka może czy nie może zawrzeć umowę.

Być może pomyślisz sobie, o rany co wariat… Ale może w tym szaleństwie jest jakaś metoda…

Wyobraź sobie, że dostałeś zlecenie spedycyjne od Pani Mariolki, tej rudej spedytorki, która pracuje u Mietka, Twojego kumpla, który ma dużo zleceń na przewozu kruszyw dla Czechów. Oni tam teraz dużo budują, potrzeba kruszywa, szybko się z Mariolką dogadałeś, że to czego u nich nie są w stanie przewieźć podzlecają do Ciebie. Cieszysz się jak diabli, masz nową furę, w sam raz na kruszywo, zarobisz, będzie na leasing.

Mariola zleca jak szalona, Ty jeździsz jak szalony… Wystawiasz faktur z terminem 60 dni. W końcu Mietek to twój kumpel… Czas leci, Ty jeździsz, Mietek poklepuje Cię po ramieniu za każdym razem, gdy się widzicie… Ameryka…

I nagle trach… Nadchodzi dzień zapłaty, a kasy ani widu, ani słychu.. Mija dzień, dwa, trzy… tydzień… dwa tygodnie… wysyłasz wezwanie do zapłaty… Mija czas wyznaczony w wezwaniu… Mietek przechodzi na drugą stronę ulicy, ma napady głuchoty, zmienił numer telefonu…

Mówisz dość. Wysyłasz pozew. Sprawa oczywista, zlecenia są faktury są, wezwanie jest.

Dostajesz nakaz zapłaty – jest super.

Mija jakiś czas –dzwonisz do sądu – druga strona wniosła sprzeciw. Dostajesz sprzeciw i siadasz zdziwiony i rozkładasz ręce… Musisz głęboko odetchnąć… O co chodzi?

No właśnie o co…

Czytasz jeszcze raz…

Jakiś wyszczekany mecenasik wnosi o oddalenie powództwa, bo spółka MietTrans sp. z o.o. [1]nie zawierała z powodem, Janem Kowalskim żadnych umów o przewóz towarów, w związku z czym nie jest zobowiązana do zapłaty jakichkolwiek kwot na Twoją rzecz.

Krew Cię zalewa, bo przecież woziłeś i woziłeś…

Czytasz drugi raz na spokojnie. KRS MietTrans sp. z o.o. wskazuje, że Twój Mietek jest wspólnikiem, w Zarządzie jest Pani Mietkowa i młoda Mietkówna, Mariolki nie ma w żadnej rubryce.

Czytasz dalej.

Pozwany, MietTrans sp. z o.o. wskazuje, że nic nie zamawiał, nic nie wie o Twoich przewozach, Mietek to nic nie może, a Mariolka to tylko pracownik i pełnomocnictw Mietkowa jej nie dała…

Pismo chowasz głęboko, bo jak żona zobaczy…

Pamiętaj, przed żoną niczego się nie ukryje…

Szukasz wyjścia. Czy w ogóle z tej sytuacji jest jakieś wyjście?

Zasada nr 1.

Umowę należy zawierać zgodnie z zasadami reprezentacji wynikającymi z KRS. Umowa zawarta z osobą nie posiadającą umocowania jest nieważna.

Zasada nr 2.

Domniemanie pełnomocnictwa.

Możesz spróbować udowadniać, że Mariolka w swoim zakresie czynności jako pracownik MietTrans sp. z o.o. miała wpisane składanie zleceń spedycyjnych i zawieranie umów przewozu. Ponieważ do zawarcia umowy przewozu nie jest wymagana żadna forma szczególna (to znaczy, że umowy przewozu nie musisz zawierać w określonej formie np. pisemnej czy też aktu notarialnego – piszę przykładowo, wiemy, że to byłby wymóg absurdalny) pełnomocnictwo do zawarcia umowy przewozu również nie musi być zawarte w formie szczególnej. Możesz składać wnioski dowodowe z rejestru VAT i dokumentów księgowych, słuchać świadków i ustalać, że Mariolka była pełnomocnikiem spółki na podstawie ustnego umocowania ale możesz zabrnąć w ślepy zaułek.

Musisz pamiętać, że zgodnie z art. 99 § 2 kodeksu cywilnego pełnomocnictwo ogólne, a więc takie które upoważnia daną osobę do wykonywania szeregu takich samych czynności (a więc również składania zleceń transportowych) wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Aby wykazać, że Mariolka mogła składać zlecenia transportowe będziesz musiał wykazać, że Pani Mietkowa lub młoda Mietkówna umocowały ją każdorazowo do wysłania Ci określonego zlecenia…

Zasada nr 3.

Osoba czynna w lokalu przedsiębiorstwa.

Czy słyszałeś kiedyś o tak zwanym domniemanym pełnomocnictwie?

Zgodnie z regulacją art. 97 kodeksu cywilnego osoba czynna w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności poczytywana jest w razie wątpliwości za umocowaną do dokonywania czynności prawnych, które zazwyczaj bywają dokonywane z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa.

Niewątpliwe kioskarka,  o której pisałam na wstępie jest pełnomocnikiem w oparciu o powołane zapisy?

A spedytorka Mariolka? Przecież nie chodziłeś po zlecenia do lokalu, tylko dostawałeś je faksem, a nie Ty nie jesteś publicznością, tylko poważnym przedsiębiorcą.

– Oj Pani Mecenas, coś Pani pokręciła…

– Panie Janie, nie do końca… Niech Pan spojrzy tutaj…

Spójrz proszę na tezę tego orzeczenia Sądu Najwyższego. Zostało one wydane w bardzo podobnym stanie faktycznym. Sąd Najwyższy po analizie sprawy stwierdził, że przy bieżących transakcjach w ramach zwykłej działalności przedsiębiorstwa nie zawsze można żądać od przedsiębiorcy sprawdzania umocowania osób działających za kontrahenta. Można natomiast oczekiwać nadzoru nad udostępnianiem znajdujących się w lokalu przedsiębiorstwa urządzeń technicznych i pieczątek. Z tego punktu widzenia pojęcie usług należy traktować szeroko, przyjmując, że usługami w rozumieniu art. 97 k.c. są czynności prawne mieszczące się w ramach działalności przedsiębiorstwa. Przy takiej wykładni nie ma przeszkód, żeby pełnomocnictwo domniemane odnosić także do osoby zlecającej spedycję, czynnej w lokalu przedsiębiorstwa zajmującego się skupem i sprzedażą towarów. (wyrok z dnia z dnia 24 lutego 1998 r. sygn.. akt I CKN 517/97).

Brawo dla Sądu Najwyższego!!!!

Sąd Najwyższy ma swoje momenty, nieprawdaż?

Spójrz jeszcze na to orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2003 r., sygn.. akt IV CK 286/02, w którym Sąd Najwyższy stwierdza, że „jeżeli zakład pracy powierza swojemu pracownikowi stanowisko, z którym wiąże się prowadzenie rokowań i składanie ofert, których wymiana może doprowadzić do zawarcia umowy, to należy uznać, że jest on upoważniony do składania oświadczeń woli w imieniu tego zakładu, w sprawach objętych jego zakresem czynności. Przepis art. 97 k.c. odnosi się do wszystkich osób, które mają faktyczną możliwość dokonywania czynności prawnych w obiektach przedsiębiorstwa i ma zastosowanie zawsze, gdy przedsiębiorstwo nie poinformowało w sposób wyraźny swoich klientów o tym, że konkretne osoby czynne w jego lokalu nie są umocowane do zawierania umów.”

Cieszę się, jeżeli odetchnąłeś pełną piersią.

Czy ta historia Cię czegoś nauczyła?

Pozwól, że podsumuję…

W świetle obowiązujących przepisów zasadą numer 1 jest zawieranie umów z reprezentantami podmiotów należycie umocowanymi. W przypadku spółek prawa handlowego będzie to odpis z rejestru, w przypadku osoby fizycznej odpis z rejestru ewidencji działalności gospodarczej.

Osoba nie figurująca w rejestrze lub nie będąca przedsiębiorcą (potocznie właścicielem firmy) powinna legitymować się pełnomocnictwem bądź szczególnym (do zlecenia konkretnego przewozu) lub ogólnym do zawierania czynności rodzajowych (to zawsze na piśmie).

Zgodnie z teorią pełnomocnictwa domniemanego osoba pracująca u danego przedsiębiorcy mająca dostęp do pieczątki, telefonu i faksu wykonująca czynności związane z zawieraniem umów posiada pełnomocnictwo ustawowe do działania w imieniu przedsiębiorcy i nie musi legitymować się żadnym szczególnym dokumentem, jednakże warto o taki dokument się postarać, nigdy nie wiesz czy znowu nie spotkasz swojego Miecia.

 

 

 

 

[1] Na dzień sporządzania niniejszego wpisu w KRS nie była wpisana żadna spółka pod firmą Miettrans. Nazwa jak wszystkie okoliczności sprawy zostały przeze mnie wymyślone, a jeżeli kiedykolwiek powstanie firma Miettrans z pewnością będzie ona uczciwym i rzetelnym przewoźnikiem.